RSS

czwarta zasada termodynamiki

Wyświetlono wiadomości znalezione dla frazy: czwarta zasada termodynamiki






Temat: Zagadka


     To przeczyloby jednak II-ej zasadzie termodynamiki (zgodnie z ktora
     niemozliwy jest spontaniczny przeplyw energii
     od ukladu zimniejszego do cieplejszego).


Geez. Człowieku, nie kompromituj swojego adresu. Zasady statystyczne do
układu dwóch cząstek stosujesz? Rany zielonego bąbla.


I to jest ta tytulowa zagadka - czy ja zle rozumuje, czy
moze istnieje czwarta mozliwosc, ktora przegapilem?


Tak. Że od samego początku problem był OKDR. Zasady termodynamiczne
odnoszą sie do _układów wielu cząstek_. _Wielu_. W domyśle nawet dla
liczby prawie nieskończonej. Dwie cząstki mają się do tego zupełnie
nijak.

EwaP HF FH







Temat: Zagadka
Poniewaz tak wiele osob na tej liscie stara sie ze wszyskich sil
wykazac istnienie w nauce kolosalych bledow, a tzw. naukowcy te głosy
po prostu ignoruja lub wysmiewaja, postanowilem,
oglosic swoje przemyslenia w sprawie termodynamiki.
Oczywiscie wiem, ze nie znajda one zrozumienia u osob
z kregu tzw. betonu akademickiego, wiec
wcale od nich nie oczekuje reakcji na ten list.

Do rzeczy:

Mamy zbiornik a w nim 2 czasteczki. Idealnie sferyczne i pozbawione
struktury wewnetrznej. Odbijaja sie one od scianek  naczynia
idealnie sprezyscie a takze zderzaja sie ze soba idealnie sprzezyscie.
Nie ma zadnych zewnetrznych pol.
Zastanowmy sie, co dzieje sie z energia w czasie takiego zderzenia.
Jest kilka mozliwosci.
A) czastka wolniejsza moze oddac czesc energii czastce szybszej.
     To przeczyloby jednak II-ej zasadzie termodynamiki (zgodnie z ktora
     niemozliwy jest spontaniczny przeplyw energii
     od ukladu zimniejszego do cieplejszego).
B) Czastki wymieniaja sie energiami, ale zmiana zbioru ich wartosci jest
niemozliwa.
     To by swiadczylo o tym, iz podreczniki szkolne oklamuja nas, iz
     w zderzeniach spelnione sa tylko zasady zachowania _calkowitej_
    energii kinetycznej, calkowitego pedu i calkowitego momentu pedu.
C) Czastka szybsza moze przekazac czesci energii czastce wolniejszej,
    ale nie odwrotnie.
     To by sie nawet zgadzalo z II zasada termodynamiki, ale prowadziloby
     do sytuacji, gdy koniec koncow wszystkie czastki mialyby taka sama
energie.
     Ale podreczniki twierdza, ze w gazie w stanie rownowagi
     istnieja czastki o roznych predkosciach, a wiec energiach.

Czwartej mozliwosci nie ma.

Rozumowanie powyzsze latwo mozna uogolnic na przypadek N czastek -
wnioski pozostana oczywiscie nie zmienione.

I to jest ta tytulowa zagadka - czy ja zle rozumuje, czy
moze istnieje czwarta mozliwosc, ktora przegapilem?
A jesli mam jednak racje, to czy zderzenia czasteczek gazu spelniaja
zalozenia zdania A, B czy C?

Zbyszek







Temat: czarna dziura

Lc.| Nie jestem nauczycielem
Lc.| (jak moja koleżanka -- która uczy dzieci
Lc.| w ogólniaku o tym, że mamy pięć sił (sic!))


A co mianowicie jest tą piątą siłą? Oddziaływanie
zalezne od liczby barionowej czy jeszcze coś ciekawszego?
A może po prostu "siły elektryczne, siły magnetyczne,
siły grawitacyjne, siły jądrowe silne, siły jądrowe słabe"?
Właściwe pytanie powinno zresztą brzmieć "co jest tą
czwartą siłą"?

Z pozdrowieniami od Luca Bessona (kto, oprócz EwyP, wie dlaczego?),


Przepraszam...
Dwa razy zaczynałem od podania tylko namiarów
typy 'od:', 'grupa:', 'data:', ale coś się popsuło
z ^C/^V i ładował się cały tamten post,
dlatego tak zostawiam. :)
Ostatecznie -- i tak mnie chyba powieszą za
ponadnormatywnie długie i nie do końca TG-owe posty...

Oto znaczna część postu (mego autorstwa) z grupy polszczyzna,
w którym ,,wyjaśniam" jakie mamy (uznane ,,powagą" Fizyki)
siły we wszechświecie. Mój post jest odpowiedzią
na post, którego Autorem jest dzielny tropiciel
błędów -- Mirnala, który -- z uporem godnym czegoś
ciekawszego -- udowadnia, że w leksykonach/słownikach
Władysława Kopalińskiego są liczne błędy rzeczowe,
nieścisłości itp...

Oto moje -- pomijając krótki cytat
z Pisma Świętego -- słowa:

-------------------------------------------------------V
Uczyć głupiego -- to kleić skorupy...
,,Zasady Newtona" -- nie są zasadami zachowania...
Zapewne chodzi Ci o zasady dynamiki...
Są jeszcze zasady termodynamiki,
zachowania masy (w chemii, bo ta
zasada zawiera się w ,,fizycznej"
zasadzie zachowania energii, więc
nie jest kolejną zasadą) i cała
masa innych, ale nie
są to zasady zachowania...

Pisząc o piruecie -- zapewne myślisz
o zasadzie zachowania momentu pędu.

Zaś zasada zachowania twarzy -- którą
też tutaj wspominasz -- mówi między
innymi o tym, że nie należy upierać
się przy błędnych teoriach...

Osobiście wolę już demagogię Ryszarda Cichego,
który żartuje mówiąc/pisząc o tym, że wg Zasady
Nieoznaczoności -- Ziemia może zniknąć...
Może, ale raczej na krótko i jest to raczej
mało prawdopodobne... ,,Równie" prawdopodobne
jest to, że klawiatura nagle podskoczy do
góry a jej temperatura (dla równowagi)
spadnie w dół. :) Teoretycznie jest to
możliwe, ale raczej trudno by było takie
zjawisko zaobserwować. :)

Zasady entropii mówią raczej o zachodzeniu
zjawiska odwrotnego -- zamiany energii
kinetycznej na ,,cieplną", która zresztą
też jest energią kinetyczną...

A teraz dowcip, który mi przyszedł
do głowy po tych dywagacjach łyżwiarskich:

===================================
-- Jasiu -- pytanie na lekcji gramatyki
   z Języka polskiego -- ile mamy czasów?
-- Cztery...
-- ?
-- Cztery, proszę Pani...
-- Tak? A jaki to jest ten czwarty czas?
-- Przyszły, proszę Pani...
-- Tak?
-- Tak. :)
-- A... A pierwszy?
-- Przeszły, proszę Pani...
-- A... A dwa pozostałe?
-- Teraźniejszy i najwyższy...
===================================
-- Jasiu -- pytanie na lekcji statyki
   z Fizyki -- ile mamy sił?
-- Pięć...
-- ?
-- Pięć, proszę Pani...
-- Tak? A jaka to jest ta piąta siła?
-- Oddziaływania silne, proszę Pani...
-- Tak?
-- Tak. :)
-- A... A pierwsza?
-- Oddziaływania słabe, proszę Pani...
-- A... A te pozostałe?
-- Siła grawitacji, elektromagnetyczna i sprężystości...
===================================
-- Jasiu -- też pytanie na lekcji
   Fizyki -- ile mamy zasad zachowania?
-- Cztery...
-- ?
-- Cztery, proszę Pani...
-- Tak? A jaka to jest ta czwarta?
-- Zasada zachowania pędu...
-- Tak?
-- Tak. :)
-- A... A pierwsza?
-- Zasada zachowania momentu pędu...
-- A... A dwie pozostałe?
-- Zasada zachowania energii oraz
-- Oraz ?
-- Zasada piruetu...
===================================

Żeby było śmieszniej (albo raczej
straszniej (sic!) -- o piątej sile
uczy moja koleżanka ze studiów...
Jest nauczycielką Fizyki w szkole
średniej (w ogólniaku)...
Rzygać mi się chce!

Ty Mirnal -- jako absolwent
(jeśli dobrze pamiętam)
Politechniki -- też nie
powinieneś pisać o zasadach piruetu!
---------------------------------------------------^





Temat: Chłodzenie w próżni



| Nie. Idealne nie zacznie. W tym cały wic. I właśnie _dlatego_
| wkłady do termosu są lustrzane od strony zewnętrznej
| - a pisałeś, że wiesz dlaczego :

No bo tak mi się zdawało :P
Sądziłem, że ma tu znaczenie powierzchnia
wewnętrzna a nie zewnętrzna.

Ale to śmierdzi na kilometr jakąś bzdurą
Idealne lustro można rozgrzewać do dowolnie
wysokiej temperatury???? =8-o
Ma ktoś noktowizor? Może podgrzać lustro
w ciemnym pomieszczeniu?


Czytam, czytam, malo sie odzywam, ale...

Cala ta dyskusja jest mieszanka ciekawostek i bzdur. Owszem, idealne
lustro mozna dowolnie podgrzewac w prozni do dowolnej temperatury
(zakladajac, ze sie nie stopi, czy nie zmieni albedo). Prawo
promieniowania termicznego cial nazywa sie prawem Kircchoffa (tak, tego
rowniez od elektryki) promieniowania cial. Mowi ono, ze zdolnosc
emisyjna danego ciala w danej temperaturze jest proporcjonalna do jego
wspolczynnika pochlaniania. Najwyzszy wspolczynnik emisji ma cialo
doskonale czarne - bez znajomosci mechaniki kwantowej trudno to pojac.
Rozklad widmowy promieniowania ciala doskonale czarnego odkryl Planck.
Doswiadczenia wielokrotnie potwierdzily slusznosc mechaniki kwantowej w
tym przypadku. Promieniowanie reliktowe Wszechswiata jest
promieniowaniem Planckowskim, na przyklad. Odpowiada ono cialu doskonale
czarnemu o temperaturze ok. 2,7 K (o ile pamietam). Moc promieniowania
jednostki powierzchni ciala doskonale czarnego w danej temperaturze
okresla prawo Stefana-Boltzmanna. Jest ona wprost proporcjonalna do
czwartej potegi temperatury. W celu przegryzienia sie dokladnego polecam
podreczniki do fizyki - o, np. taki ,,rzeznik'' - Resnick, Halliday, czy
Szczeniowskiego (ta czesc od optyki).
Doskonale lustrzana (o albedo = 1) powierzchnia nie emituje
promieniowania elektromagnetycznego w ogole. Odbija wszystko, ale nie
promieniuje sama. Termosy sa, owszem pokryte warstwa srebra od strony
prozni nie tylko po to, zeby obnizyc moc promieniowania termicznego, ale
glownie po to, zeby odbijac promieniowanie cieplne (podczerwone) z

uzyteczne).
Jak sie przyjrzec na to z pozycji chlopka - roztropka, to moc
promieniowania ciala musi byc proporcjonalna do jego zdolnosci
pochlaniania. Trudne? No to zamknijmy do takiego lustrzanego idealnego
termosu cialo o zdolnosci emisyjnej wiekszej, niz wynikaloby to z prawa
Kircchoffa. Bedzie wiec emitowac wiecej energii, niz samo otrzyma, jego
temperatura bedzie wciaz spadac samorzutnie, wewnatrz termosu pojawi sie
za to mnostwo fotonow. Ta sytuacja juz jest nienormalna - temperatura
pola fotonow bedzie wyzsza od temperatury samego ciala i bedzie wciaz
wzrastala a cialo bedzie styglo. Wsadzmy tam tez normalne cialo,
,,kircchoffowskie''. Zacznie sie ono podgrzewac pobierajac energie z
pola fotonow. Nawalila wlasnie I Zasada Termodynamiki, ktora mowi, ze
cieplo (energia) samorzutnie przechodzi od ciala o temperaturze wyzszej
do tego o temperaturze nizszej. Teraz juz chyba jest jasne, ze
najwieksza mozliwa moc promieniowania osiagnie cialo doskonale czarne,
zerowa - doskonale biale... Inaczej nie byloby mozliwe osiagniecie stanu
rownowagi termicznej w takim idealnym termosie. Bo stan rownowagi polega
na tym, ze cialo utrzymuje swoja temperature wlasnie na skutek tego, ze
co wypromieniuje, to z drugiej strony rownoczesnie pochlonie. Innymi
slowy, dla danego ciala zdolnosc pochlaniania (w jednostkach mocy na
jednostke powierzchni) jest dokladnie rowna zdolnosci emisyjnej...
Jesli cialo umiescimy w kosmosie, w prozni, bez termosu - bedzie ono
styglo. No, chyba, ze bedzie idealnie lustrzane. Wtedy nie bedzie ani
styglo, ani sie rozgrzewalo (czego nie zabraniaja Zasady Termodynamiki).

To by bylo na tyle. Reszta - zapraszam do studiowania fizyki (albo
astronomii - na jedno w tym przypadku wyjdzie ;-) ).
Pzdr,
POKREC.

P.S.
A co bedzie z cialem idealnie przezroczystym podgrzanym do danej
temperatury? Bedzie swiecilo, czy nie? Ano... nie bedzie - tak, jak
cialo idealnie lustrzane. Bo nie pochlania energii promienistej, czyli i
nie moze jej emitowac, bo by wystyglo samorzutnie na amen. Kazdemu
proponuje eksperyment - wsadzic do plomienia gazowego kawalek szkla
(ostroznie grzac, lubi peknac) i jednosczesnie obok kawalek gwozdzia (o
porownywalnych rozmiarach). Prosze zobaczyc, jak bedzie swiecil gwozdz a
jak szklo. Doswiadczenie oczywiscie nalezy wykonywac w okularach
ochronnych!
P.





Temat: Ewolucja Biologiczna z perspektywy kosmologicznej
Witaj Danborg!

Danborg: a na początku był tylko wodór .
Andrzej: Poczytaj sobie Słoneczko. Niestety na początku Ery Plancka były kwarki. Wodór pojawił się dopiero w kolejnej czwartej Erze.

Danborg:
Buiogeneza ma solidne podstawy eksperymentalne .
Polecam Racjonalistę
Andrzej
Biogeneza ma wyjątkowo NIESOLIDNE PODSTAWY
Nie polecam prymitywne domniemania w Racjonaliście.

Danborg
Ponadto w 1986 r. Gunter von Kiedrowski uzyskał na drodze reakcji chemicznych oligonukleotydy [ zbudowane z tych samych zasad jakie występują w DNA ]i wykazał że są one zdolne do samodtważania w w wodzie - czy to już życie ?
W tym samym roku grupa badawcza Juliusa Rebeka z MIT zaprojektowała cząsteczkę chemiczną zdolną do samodtwarzania [ w rostworze organicznym ] i ewolucji - czy to już życie ?
Już w latach 60 i 70 Sol Spiegelman rozpoczeli badania ewolucji RNA. W latach 80 Manfred Eigen , Christof Biebricher z Getyngi wymusili ewolucje enzymów RNA osiągając w kilka tygodni to na co natura potrzebowała tysięcy lat .
Badania tego typu prowadzą też G.Joyce i A.Beaudru z SRI w La Jolla - po 20 dniach eksperumentu otzymali zupełnie nową postać ewolucyjną rybosomów [ 10 pokolenie ] funkcjonujący 100 razy skuteczniej niż wyjściowy .

Andrzej;
Wszystkie te badania były prowadzone w warunkach fizycznych i chemicznych zupełnie nieadekwatnych do warunków prebiotycznych.
Wody prebiotycznego oceanu gdzie rzekomo miało powstać życie miały zasolenie zbliżone do zasolenia obecnych wód oceanicznych, ale miały bardzo dużo kwaśnych węglanów do granicy nasycenia oraz były silnie wysycone kwasem węglowym. A niestety nikt w takich warunkach nie prowadził w/w eksperymentów.
Poza tym nie było jakichkolwiek szans na powstanie w okresie prebiotycznym szczególnie w jednym miejscu wszystkich podstawowych koniecznych do syntezy życia związków chemicznych.
Ponadto nieliczne powstałe podstawowe związki chemiczne były racemiczną mieszaniną.
A na dodatek na skutek nieustających bardzo silnych wiatrów oraz 100 krotnie wyższych niż obecnie oceanicznych fal przypływów i odpływów, rozcieńczenie powstałych podstawowych związków chemicznych koniecznych do syntezy RNA i DNA oraz białek, było tak niskie że nie dawało szans na jakąkolwiek liczącą się szybkość syntezy bardziej złożonych związków organicznych. W końcu II Zasada Termodynamiki ukierunkowywała przebiegi wszystkich samorzutnie przebiegających stanów równowagowych, eliminując tym znaczący dryft składu tworzących się samorzutnie oligobiomerów jako podstawowy warunek możliwości ewoluowania. Poczytaj o tym sobie.

Danborg
Niema dziedziny nauki nie kożystającej z ewolucjonizmu .
Andrzej
Nie ma dziedziny nauki której by był rzeczywiście potrzebny i przydatny ewolucjonim.

Danborg
Jest to jedna z najdonioślejszych ideii w dziejach ludzkości dająca nam możliwość rozwiązywania problemów przekraczających nasze zdolności analityczne na drodze symulacji . lub obserwacji ewolucji i badania jej wytworów .
Andrzej
Ogólna Teoria Ewolucji jest to NAJGŁUPSZA W HISTORII NAUKI IDEA

Danborg
Cała obserwacja świata fizycznego wskazuje na stopniową ewolucje materii pod wpływem praw przyrody od najprostszytch cząstek do całego bogactwa zróżnicowań otaczającego nas świata z nami samymi włącznie .
Andrzej
Zrozum wreszcie że materia nie ewoluuje, tylko pod wpływem praw przyrody oraz zmiennych warunków otoczenia zachodzą w niej różne procesy chemiczne. Kiedy to wreszcie zrozumiesz.
Pozdrawiam Andrzej



Temat: TERM=xterm


| przez nas do zaobserwowania, podobnie jak nie możemy zaobserwować
| wielowymiarowej ( 3 ) przestrzeni - po prostu matka natura uznała że nam
| to do niczego nie potrzebne i zbudowała nas tak abyśmy widzieli tylko 3
Bzdura. Nasz świat jest 4-wymiarowy. I to akurat wiadomo nie od dziś.


Oooo, a od kiedy to wiadomo ?..


w określonej jednostce czasu.


No tak, ja pisze o _przestrzeni_ , a Ty mieszasz w to _czas_ ( w dodatku
mówisz, że to ja mieszam w to czas ) i jeszcze mówisz że to bzdura!
OK. Skoro ja piszę o czasie ( "położenie punktu w określonej jednostce
czasu" ), czyli mój świat 3D zawiera w sobie czas, to czym w Twoim
świecie 4D jest czwarty wymiar ?.. Będę strzelał: to czas! No to wobec
tego zaczynam się gubić - mój układ ma coś wspólnego ( wg Ciebie ) z
czasem i Twój, a Twój ma o jeden wymiar więcej - zapytam więc: który
wymiar pominąłem w moim świecie ?..

Odpowiesz pewnie że pominąłem czas..

Wobec tego jak mój układ może określac położenie "punktu w określonej
jednostce czasu" skoro ja ten czas pominąłem ?.. Jak ona ( ta jednostka )
może być w ogóle _określona_ ! Zaznaczmy punkt [2,3,4] - ile ten punkt
_trwa_ ?.. - Pytanie nie jest bez sensu ponieważ "jednostka czasu"
została przecież nazwana _określoną_ . Tylko przez kogo ? Przez Boga ?

Ale ja nie wierzę w Boga...

Pytanie drugie - skąd Twa pewność, że czas jest liniowy ?
Wiem, wiem - współczynnik entropi wyznacza "strzałkę" czasu -
w układach zamkniętych chwila /późniejsza/ charakteryzuje się większym
współczynnikiem entropi od chwili /wcześniejszej/ - termodynamika.
Ale jeżeli czas byłby sferą to zasada ta zostaje przecież również
zachowana ( do pewnego stopnia - my możemy znajdować się wciąż na
"właściwej" /półkuli/ ów sfery ). No ale to bzdury bo przecież "wiadomo"
nie od dziś że czas jest liniowy.

Tylko skąd ?..

Aha, Einstein oparł swą ogólną teorię względności na aparacie
matematycznym w którym wzór na przekątną^2 hipersześcianu ( 4-wymiarowego
sześcianu ) zapisuje się wzorem: "a^2+b^2+c^2+d^2".

Co z tego ? Otóż to, że żaden z tych wymiarów _nie_ jest _czasem_ !

A ów aparat matematyczny stworzył niemiecki matematyk w połowie XIX w.
nazwiskiem ( bodajże ) Raiman - to temu aparatowi zawdzięczamy
Einsteinowskie "zakrzywienia" przestrzeni w pobliżu obiektów o dużych
masach ( tzn. ich matematyczną reprezentację ) i ( o zgrozo! ) przy
podstawianiu wartości we wzorach Raimana za "czwarty wymiar" /robi/
_masa_ - nie czas!

BTW, nie spotkałem jeszcze profesora ( na mojej uczelni przynajmniej ),
który w wypowiedzi na temat powiązania przestrzeni i czasu nie użyłby
sformułowania typu: "niektórzy uważają, że za czwartą oś układu
współrzędnych można przyjąć czas" - ale to dalekie ( imo ) od
werdyktu iż tak faktycznie jest ( bo to nie zawsze się sprawdza ;))

No ale do sedna: skoro "wiadomo" iż czas to 4-ty wymiar to może
przytocz jakiś dowód na poparcie tej tezy. Bo przecież dziś za koło
napędowe nauki /robi/ _doświadczenie_ , a nie ślepa wiara w dogmaty.

To tyle apropo Twojej *BZDURY* .

A tak całkiem na koniec: potrafisz wyobrazić sobie cztery proste
przecinające się w jednym punkcie i wzajemnie do siebie prostopadłe ?..
Bo przecież o to mi właśnie w poprzednim poście chodziło - żaden
człowiek nie może tego zobaczyć bo _tak_ _nas_ _stworzyła_ _natura_ .
Czy to znaczy że takie przecięcie jest niemożliwe ?..

Pozdrawiam
Luka





Temat: koniec tysiąclecia
Uczyć głupiego -- to kleić skorupy...
,,Zasady Newtona" -- nie są zasadami zachowania...
Zapewne chodzi Ci o zasady dynamiki...
Są jeszcze zasady termodynamiki,
zachowania masy (w chemii, bo ta
zasada zawiera się w ,,fizycznej"
zasadzie zachowania energii, więc
nie jest kolejną zasadą) i cała
masa innych, ale nie
są to zasady zachowania...

Pisząc o piruecie -- zapewne myślisz
o zasadzie zachowania momentu pędu.

Zaś zasada zachowania twarzy -- którą
też tutaj wspominasz -- mówi między
innymi o tym, że nie należy upierać
się przy błędnych teoriach...

Osobiście wolę już demagogię Ryszarda Cichego,
który żartuje mówiąc/pisząc o tym, że wg Zasady
Nieoznaczoności -- Ziemia może zniknąć...
Może, ale raczej na krótko i jest to raczej
mało prawdopodobne... ,,Równie" prawdopodobne
jest to, że klawiatura nagle podskoczy do
góry a jej temperatura (dla równowagi)
spadnie w dół. :) Teoretycznie jest to
możliwe, ale raczej trudno by było takie
zjawisko zaobserwować. :)

Zasady entropii mówią raczej o zachodzeniu
zjawiska odwrotnego -- zamiany energii
kinetycznej na ,,cieplną", która zresztą
też jest energią kinetyczną...

A teraz dowcip, który mi przyszedł
do głowy po tych dywagacjach łyżwiarskich:

===================================
-- Jasiu -- pytanie na lekcji gramatyki
z Języka polskiego -- ile mamy czasów?
-- Cztery...
-- ?
-- Cztery, proszę Pani...
-- Tak? A jaki to jest ten czwarty czas?
-- Przyszły, proszę Pani...
-- Tak?
-- Tak. :)
-- A... A pierwszy?
-- Przeszły, proszę Pani...
-- A... A dwa pozostałe?
-- Teraźniejszy i najwyższy...
===================================
-- Jasiu -- pytanie na lekcji statyki
z Fizyki -- ile mamy sił?
-- Pięć...
-- ?
-- Pięć, proszę Pani...
-- Tak? A jaka to jest ta piąta siła?
-- Oddziaływania silne, proszę Pani...
-- Tak?
-- Tak. :)
-- A... A pierwsza?
-- Oddziaływania słabe, proszę Pani...
-- A... A te pozostałe?
-- Siła grawitacji, elektromagnetyczna i sprężystości...
===================================
-- Jasiu -- też pytanie na lekcji
Fizyki -- ile mamy zasad zachowania?
-- Cztery...
-- ?
-- Cztery, proszę Pani...
-- Tak? A jaka to jest ta czwarta?
-- Zasada zachowania pędu...
-- Tak?
-- Tak. :)
-- A... A pierwsza?
-- Zasada zachowania momentu pędu...
-- A... A dwie pozostałe?
-- Zasada zachowania energii oraz
-- Oraz ?
-- Zasada piruetu...
===================================

Żeby było śmieszniej (albo raczej
straszniej (sic!) -- o piątej sile
uczy moja koleżanka ze studiów...
Jest nauczycielką Fizyki w szkole
średniej (w ogólniaku)...
Rzygać mi się chce!

Ty Mirnal -- jako absolwent
(jeśli dobrze pamiętam)
Politechniki -- też nie
powinieneś pisać o zasadach piruetu!



| W Fizyce -- są tylko trzy. :)
| (stan na koniec XX wieku)
| Zasad -- o których piszesz -- nie ma. :)
| Lc.

| Mirnal, są tylko trzy zasady zachowania. :)
| Pędu, momentu pędu oraz energii. :)
| Zasady piruetu nie ma. :)
| Lc.
| | Czy wiecie, że jesienne opadanie
| | liści powoduje (chwilową) zmianę
| | prędkości obrotowej naszej Ziemi
| | (zasada piruetu)?
| | Mirnal

| A co z zasadą zachowania twarzy...
| Mirnal

| Postscriptum: Jest Jeszcze Sobiesław Zasada,
|               ale to też nie do zasad fizycznych należy. :)

Można dodać (niestety - chemiczną) - sodę kaustyczną...
Sam Newton odkrył trzy fizyczne...
Aby mówić o zasadach podczas wymiany
zdań (czy obowiązuje aby zasada, że od
"aby" nie rozpoczyna się zdania?) wcale
nie musi być taka nazwa znana słownikom
czy encyklopediom. Na użytek dyskusji
można chwilowo wprowadzić nazwę "zasada X".

piruetu, istota piruetu?



Zasada zachowania momentu pędu!
Mogłeś jeszcze dodać, że
chodzi o tę samą zasadę, która
sprawia, że jadący rower nie pada,
a łyżwiarz potrafi zwiększyć
własną prędkość obrotową,
poprzez ,,złożenie" rąk.
W innym wypadku stajesz się
kolejnym Kopalińskim, który
byc może kiedyś zaczynał
też od wyszukiwania cudzych
błędów, a kiedy ich zabrakło,
rozpoczął ,,produkcję" własnych!

Wracając zaś do owej
zasady -- jest ona piękna,
a jej ,,efekt" widzimy
na co dzień i przycinanie
jej do ,,piruetu" jest
zwykłym barbarzyństwem!
To dzięki tej zasadzie
działają żyroskopy,
kręcą się bączki i monety,
a startującym i lądującym
samolotom z ,,obrotowymi
silnikami" rwą się straszliwie
szybko opony! Dlaczego? :)
To z powodu tej zasady
gwintuje się lufy w karabinach,
aby zapewnić lepszą stateczność
wystrzeliwanego pocisku, to ta
zasada pozwala na stosowanie
optycznych stabilizatorów w obiektywach
fotograficznych, dzięki czemu można
robić zdjęcia ,,nieco dłużej". :)
(z dłużej otwartą migawką!)

Lc.


Mirnal


Postscriptum: Ryszarda Cichego zapraszam
              do wyjaśnienia, dlaczego
dzięki Zasadzie Nieoznaczoności (jest
tylko taka jedna -- i jest to chyba
najpiękniejsza część Fizyki) Ziemia
może zniknąć. :) Nie jest to grupa
poświęcona Fizyce i dlatego właśnie
warto tutaj przybliżyć problem
(a raczej jego rozwiązanie) bo
uczestnicy tej grupy mogą nie
wiedzieć o co chodzi. :)

Lc.





Temat: Ewolucja Biologiczna z perspektywy kosmologicznej
Andrzej !


Na tym przykładzie doskonale widać jak po mistrzowsku opanowałeś zasady przekrętnej marksistowskiej dialektyki w odniesieniu do wyjaśniana zarzutów stawianych Ogólnej Teorii Ewolucji Biologicznej.

Z jednej strony dziękuje za wyrazy uznania , z drugiej jednak " zachodzę w głowę " co espólnego ma z moimi wypowiedziami dialektyka .


zarówno w podręcznikach jak i wikipedi formy te mają rzekomo prezentować kolejność stopniowego ewoluowania.


Nigdzie nie twierdze , że są to łancuchy kompletne . Stwierdzam jedynie fakt , że są .


Danborg: Niewiem czego chcesz dowodzić na podstawie długości łap Protoavisa , co to ma do rzeczy ? Czy ktoś powiedział że lapy gadów musiały ulec atrofii ? Przecież przekształciły się w całkiem niemałe skrzydła .
Andrzej: A zapędzony w kozi róg, rżniesz głupa jak powyżej.


Jaśniej proszę może - dlaczego twierdzisz że istnieje związek między długością łap dwuch gatunków a niemożnością ich obecności w jednym łańcuchu ewolucyjnym .


Na Twoim przykładzie najlepiej to widać.

Cóż - historia nas rozsądzi .


Niestety bardzo mocno się mylisz, bo właśnie cała ewolucyjna nauka opiera się na niemożliwym do udowodnienia dogmacie, że Boga nie ma, lub jeśli nawet jest, to nie jest On żadną siłą sprawczą. I tu jest podstawowy kardynalny błąd naturalistycznej nauki, ponieważ przy takim dogmatycznym doktrynerski założeniu, Ogólna Teoria Ewolucji nie jest w stanie wyjaśnić tylko w oparciu o zasadę naturalizmu metodologicznego, całego szeregu zjawisk biologicznych, poczynając od faktu pojawienia się życia na ziemi a kończąc na pojawieniu się nie materialnych ludzkich cech intelektualnych


I tutaj dochodzimy do meritum sprawy , czyli do tego czym jest nauka .
Brak zrozumienia w tej kwestii skutkuje traktowaniem bajek kreacjonistycznych jako nauki , czyli pomieszaniem z poplątaniem .

Nauka jest procesem poznawczym wynikającym z niezadowolenia z obecnego stanu wiedzy . Jeśli ktoś zakłada istnienie boga jako akceptowalnego wyjaśnienia wszelkich pytań , to nauka jest dla niego zbędna . On już wszystko wie [ a przynajmniej tak mu się wydaje ].
By proces poznawczy zwany nauką mógł zachodzić , musi spełniać ona 3 warunki , co do wnioskowania o prawdziwości twierdzeń :
1. Powtarzalny obiektywizm obserwacji
2. Zasada Brzytwy Ockhama - granica górna .
3. Unikaniewyjaśnień pozornych - granica dolna .

Idea boga zaś nie jest potwierdzana obiektywnie powtarzalnymi obserwacjami .
W świetle dzisiejszej wiedzy stanowi zbędne mnożenie bytów - wystając ponad brzytwe.
Jest rozwiązaniem pozornym , nie poszerzającym naszego zrozumienia czegokolwiek [ a wręcz przeciwnie ] .

Dlatego właśnie nauka jest czymś stojącym w opozycji do religii , co zresztą na przykładzie ewolucji [ i innych teorii historycznych ] widać doskonale .
Tak więc każdy z nas stoi przed wyborem : nauka czy wiara ?

Ja polecam naukę - ponieważ nauka działa - skutecznie zwiększając naszą zdolność rozumienia i wykożystania otaczającego nas świata .
Religia prowadzi jedynie do braku zrozumienia czegokolwiek i wynikłego z tego haosu i anarhii , braku porozumienia , konfliktów i krzywd.


Poczytaj sobie Słoneczko. Niestety na początku Ery Plancka były kwarki. Wodór pojawił się dopiero w kolejnej czwartej Erze.

Skoro mamy być tak drobiazgowi to poczytaj sobie słoneczko o tym że najpierw nastąpiło złamanie symetri wielowymiarowej przestrzeni , lub jak kto woli informacja bifurkująca z rejestru kwantowego .
Ale nie o drobiazgi tu chodzi tylko o ogólną idee. Sądze że jednak ją rozumiesz .


Biogeneza ma wyjątkowo NIESOLIDNE PODSTAWY
Nie polecam prymitywne domniemania w Racjonaliście.


Nauka jednak skutecznie działa wyjaśniając coraz dokładniej mechanizmy którym podlega materia , w tym także ewolucje .
Religia z kolei usiłuje nas uwstecznić [ na szczęście nieskutecznie ] do poziomu pastuchów z przed 2000 lat .
Każdy dokonuje własnych wyborów i ponosi ich konsekwencje .


Wszystkie te badania były prowadzone w warunkach fizycznych i chemicznych zupełnie nieadekwatnych do warunków prebiotycznych.


Rozumiem , że znasz warunki prebiotyczne .
Rozumiem żewiesz gdzie powstało życie .

Już ci pisałem , że mieszanie [ przez wiatry , czy prądy morskie ] tylko przyspiesza reakcje chemiczne , co wie każdy kto chociaż widział laboratorium chemiczne w telewizji .

Naukowcy uważają prawdopodobieństwo powstania życia we wszechświecie za tak prawgopodobne , że wręcz pewne [ co w ońcu potwierdzają obserwacje ] .
Skoro zaś jeśli gdzieś musiało powstać , to czemu akurat nie tu ?

Nauka wykazuje jedynie , że prawa przyrody dopuszczają powstanie tego co obserwujemy pod postacią życia na drodze samoorganizacji materii pod wpływem praw przyrody , czyniąc kreatora z jego cudami zbędnym.


W końcu II Zasada Termodynamiki ukierunkowywała przebiegi wszystkich samorzutnie przebiegających stanów równowagowych

Tylko że u podstaw życia leżą procesy nierównowagowe , bo życie to stan dynamiczny .
Samoorganizacja jest zaś zaprzeczeniem II zas . termodynamiki .


Nie ma dziedziny nauki której by był rzeczywiście potrzebny i przydatny ewolucjonim.

Skoro tak uważasz to przestań kożystać z antybiotyków , nowych upraw i hodowli , urządzeń elektronicznych , konstukcji lotniczych .
Najlepij zostań amiszem , przynajmniej będziesz konsekwentny w swoim światopoglądzie .


Ogólna Teoria Ewolucji jest to NAJGŁUPSZA W HISTORII NAUKI IDEA

Cóż , żecz gustu . Ja za najgłupszą uważam idee boga .


Zrozum wreszcie że materia nie ewoluuje, tylko pod wpływem praw przyrody oraz zmiennych warunków otoczenia zachodzą w niej różne procesy chemiczne. Kiedy to wreszcie zrozumiesz.

Ależ ja to właśnie rozumiem i usiłuje byś ty także zrozumiał .
Te procesy są ukierunkowane poprzez prawa przyrody , a obecny stan wszechświata to właśnie wynik tych procesów .

Pozdrawiam .